Pamiętnik wyprawowy – Dzień przed dniem 0

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. rowery napisał(a):

    Naprawdę aż takie nerwy były przed wyjazdem? 🙂 Super relacja, gratuluję podróży.

    • beatasz89 napisał(a):

      Biorąc pod uwagę, że był to nasz debiut jeśli chodzi o takie wyprawy, to nerwy były ogromne. „Strach” przed nieznanym nas paraliżował ale ciekawość co się wydarzy była silniejsza 🙂 I absolutnie nie żałujemy wyjazdu. Już teraz możemy powiedzieć, że na chwilę obecną to była chyba przygoda życia! Już niebawem kolejna część powyprawowej spowiedzi, dlatego już teraz zachęcamy do śledzenia na bieżąco naszego bloga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *