Ograniczone zaufanie

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. kalorr napisał(a):

    Trzymaj się, Szprycho! Nawet nie wiem, jak masz na imię, ale nie o to chodzi. Czasami rzuca mi się w oczy Twój tekst i doskonale rozumiem Twój ból. Miałem wypadek dwa lata temu, w kwietniu, na Dymka w Poznaniu. Doświadczenia nieco inne – od pogotowia po lekarzy zajęto się mną (na Szwajcarskiej) bezbłędnie. Fakt też, że mimo, że miałem rozciętą tętnicę w udzie, to nijak miało się to do Twoich obrażeń… Świadomość uciekającej formy jest fatalna, ale powiem Ci, że Twoja determinacja nie pozwoli tak tego po prostu zostawić. Wytrwałości życzę! Załączam link do opisu moich przygód…

  2. Bolle.pl napisał(a):

    Dlatego ja staram się unikać samochodów jak tylko mogę! W ogóle nie zwracają uwagi na rowerzystów tylko pędzą przed siebie, a przecież przepisy też ich do czegoś obligują…

    Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! 🙂

  3. P&A napisał(a):

    Sandra, trzymamy kciuki, żebyś szybko doszła do zdrowia i formy! P&A

  4. Grzelczyk Krzysztof napisał(a):

    O matko… Wystarczyła tylko chwilka nieuwagi a tutaj takie konsekwencje. Bardzo Ci współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Mam nadzieję, że te walki z lekarzami szybko zmienią się w błogi spokój.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *